Jest ich coraz więcej, widzimy je na półkach w sklepie, w telewizji podczas przerwy na reklamy, nawet internet od nich huczy. To prawda, coraz więcej producentów zapełnia rynek odżywkami do rzęs. Stymulują porost naszych włosków, nadają im objętości oraz zwiększają długość i robią to na stałe, permanentnie. Oczywiście trzeba sobie za taką przyjemność sporo zapłacić, ale chyba warto prawda? No właśnie, czy któraś z Was zastanawiała się na czym polega sekret tego cuda? Sprawa nie wygląda tak kolorowo jeżeli zajrzymy do składników takiego specyfiku. W odżywkach stymulujących wzrost rzęs można znaleźć takie potwory jak: Dichloro Dihydoxy Difluoro Ethylcloprostenolamide, Chlorphenesin, Pentylene Glycol - glikol pentylenowy, 2-Fenoksyetanol, kwas fosforowy, wodosforan sodu. Nie potrzeba wykształcenia chemika, by zrozumieć, że te nazwy są złowróżbne i z naturą mają niewiele wspólnego. Przyjrzyjmy się im dokładnie:
1. Dichloro Dihydroxy Difluoro Ethylcloprostenolamide to główny składnik odżywek
stymulujących, który stricte wpływa na wzrost rzęs. Ten składnik to chemiczny
analog bimatoprostu, który jest syntetycznym odpowiednikiem prostaglandyn,
czyli niczym innym jak hormonem;
2. Bimatoprost natomiast
jest głównym składnikiem kropli na jaskrę;
3. 2-Fenoksyetanol - bakteriostatyk z grupy eterów. Prócz tego, że jest w składzie odżywki
do rzęs, występuje w środkach odstraszających owady, lakierach i farbach
drukarskich oraz jest rozpuszczalnikiem.
No dobrze, ktoś zaraz powie, że wszędzie teraz pełno chemii-
nikomu nie robi to już różnicy (co nadaje się na osobny temat – przerażające).
Wiele z Was pewnie zna kobiety, które używają stymulatorów czy odżywek i są mega zadowolone, polecają i
nie widzą efektów ubocznych. Więc dopowiem jeszcze, uważajcie, bo efekty
będziecie oglądać dopóki będziecie używać produktu. Co gorsza wiele z Was
przychodzi do mnie po roku, dwóch korzystania z odżywek. Wasze rzęsy bardzo
często przeciążone nadmiernym wzrostem przez długi okres stały się słabe i
niestety mniej liczne oraz krótkie. Wszystko to wiąże się z efektami ubocznymi
stosowania odżywek. (UWAGA LISTA JEST
DOŚĆ DŁUGA) Mianowicie są to działania niepożądane biomatoprostu: nadmierny i
nieprawidłowy wzrost rzęs, przekrwienie spojówek, wzmożona hiperpigmentacja
tęczówki, hiperpigmentacja skóry wokół oczodołu, świąd, powierzchniowe punktowe
zapalenie rogówki, nadżerka rogówki, uczucie pieczenia w oku, podrażnienie
oczu, alergiczne zapalenie spojówek, zapalenie brzegów powiek, pogorszenie
ostrości widzenia, astenopia, obrzęk spojówki, uczucie obecności ciała obcego,
uczucie suchości oka, ból oka, światłowstręt, łzawienie, wydzielina z oka,
zaburzenia wzroku, ból głowy, nadciśnienie tętnicze,
zaczerwienienie powiek, świąd powiek, nieprawidłowe wyniki testów
czynnościowych wątroby, kurcz powiek, torbielowaty obrzęk plamki, retrakcja
powieki, zapalenie tęczówki, krwawienie do siatkówki, zapalenie błony
naczyniowej oka, zawroty głowy, obrzęk powieki, nadmierne owłosienie, nudności,
astenia, a nawet zapadnięcie gałek ocznych a nawet jaskra !
Dlatego proszę Was, zastanówcie się dwa razy czy chcecie przechodzić to wszystko o czym tak się rozpisuje. Chodzi tutaj o Wasze zdrowie. Czytajcie uważnie jakie składniki zawarte są w odżywkach.
A tu jeszcze filmik ! o zgrozo :O
Dlatego proszę Was, zastanówcie się dwa razy czy chcecie przechodzić to wszystko o czym tak się rozpisuje. Chodzi tutaj o Wasze zdrowie. Czytajcie uważnie jakie składniki zawarte są w odżywkach.
A tu jeszcze filmik ! o zgrozo :O
- 21:56:00
- 0 Comments

